09/05/15
08/05/15
ZMIANA czyli opowiadanie na weekend
Do odważnych świat należy, dlatego cykl "KSIĄŻKA NA WEEKEND" co jakiś czas zmieni nazwę na "OPOWIADANIE NA WEEKEND". Pisanie do szuflady już mi nie wystarcza. Nikt mi nie wytyka błędów stylistycznych, nikt mnie konstruktywnie nie krytykuje :) Pomyślałam, że czas to zmienić!
07/05/15
Żółtaszek
Na przekór pogodzie, która nas dopadła przedstawiam Wam Żółtaszka.
Żółtaszek został stworzony jeszcze w tamtym tygodniu, specjalnie dla Wioli i Mirka. To prezent na nowy dom. Dom utrzymany w szarościach, a więc żółty koszyczek wydawał mi się idealny.
Żółtaszek został stworzony jeszcze w tamtym tygodniu, specjalnie dla Wioli i Mirka. To prezent na nowy dom. Dom utrzymany w szarościach, a więc żółty koszyczek wydawał mi się idealny.
05/05/15
Jak nauczyć przedszkolaka dodawania?
Najlepiej nie uczyć
Ogólnie nie jestem zwolenniczką uczenia dziecka na wyrost.
Na studiach wbiłam sobie do głowy, że dziecko rozwija się w swoim tempie, a rolą rodziców i nauczycieli jest wspomaganie tego rozwoju. Nie przyspieszanie, a jedynie pomaganie. Jako rodzice mamy dziecku towarzyszyć. Nasi chłopcy uczą się głównie przez zabawę. W ten sposób nauczyli się liczyć, poznali literki, podstawy angielskiego.
04/05/15
Prośba, niespodzianka i wyniki Candy
Po weekendzie majowym mamy szybko uciekający poniedziałek. Plan dnia był tak obfity w czynności ogarniające dom, dzieci, psy i całą resztę, że baterie naładowane w weekend chyba zaraz padną. Z tego powodu dopiero teraz podaję wyniki naszej zabawy. Nie obyło się bez niespodzianek, ale o tym później.
03/05/15
Pocztówki z ogrodu
Jak Wam mija długi weekend? U nas rodzinnie. Bardzo. I nawet troszkę słoneczka złapaliśmy. Z tej okazji przedstawiam Wam kolejne pocztówki z naszego ogrodu. Miłego zwiedzania :)
02/05/15
Pilotownik i Kaszuby
Pilotownik. Robiony pod nieobecność Pirata-Męża mego, przez dwa dni pod Toruniem szkolonego :) Pomyślałam, że w dwa dni to ja takich koszyczków kilka stworzę. A tu klops. Kilka słupków i szydełko wypada z dłoni. Dłoń zupełnie drętwa, palce wykrzywione. Chyba przeciążenie. Uparta jestem i zrobiłam, ale momentami z wielkim bólem.
01/05/15
Książki na długi weekend
KSIĄŻKA NA WEEKEND
Długi weekend. Jakie macie plany? Plan jest taki, żeby spędzić go razem. Reszta to spontan :) Wieczorami z pewnością będziemy czytać. Tego sobie nie odmówimy. Kończę (a przynajmniej próbuję) "Carte Blanche" czyli kolejne rewelacje z życia agenta 007. W kolejce czeka kilka innych tytułów. Tylko co wybrać?
29/04/15
Będą zmiany czyli stała się jasność
Każdy "beznadziejny dzień" (klik) to u mnie zapowiedź zmian. Wczorajszy dzień to tylko mały kroczek na drodze zmian, którą kroczę od pewnego czasu. Zmiany. To słowo, którego bardzo się boję, ale z drugiej strony jestem podekscytowana gdy widzę je na horyzoncie. Zmiany mogą być różne, ale tylko mały ich promil nie zależy od nas. Reszta to wynik naszych wyborów i pracy nad nimi.
28/04/15
Jestem beznadziejna czyli jak to się zaczęło
Dzisiaj miałam beznadziejny dzień. Ponuro na dworze to i u mnie...hmmm...bez perspektyw. Czyli tysiące myśli typu: nic nie umiem, nie potrafię, nie nadaję się do niczego. Taki dzień też mi się zdarza, może nie tak często jak kilka lat temu, ale co kilka miesięcy pojawia się nieoczekiwanie. Przemęczenie, spóźniony baby blues?
27/04/15
Jak przygotować dziecko do przedszkola?
Cześć, poniedziałkowo :)
Ostatni tydzień minął bardzo szybko nie tylko z powodu prac w ogrodzie. Otóż, każdego dnia do południa, towarzyszyłam Gabrysiowi w jego pierwszych chwilach w przedszkolu. Nasza placówka co roku organizuje dni otwarte. Nie mogło nas tam zabraknąć oczywiście :) I jakie wnioski?
Ostatni tydzień minął bardzo szybko nie tylko z powodu prac w ogrodzie. Otóż, każdego dnia do południa, towarzyszyłam Gabrysiowi w jego pierwszych chwilach w przedszkolu. Nasza placówka co roku organizuje dni otwarte. Nie mogło nas tam zabraknąć oczywiście :) I jakie wnioski?
25/04/15
Pocztówki z ogrodu, zakupy i miętusek
Mało mnie ostatnio na blogu, ale to wina pogody :) Korzystamy ze słoneczka, wykorzystując każdą wolną chwilę. I tak już będzie do późnej jesieni. Tym bardziej, że weszliśmy z Piratem w przedostatnią fazę oczyszczania przydomowego ogrodu. Ostatni etap planowany na przyszły rok będzie wprowadzeniem ogrodu w XXI wiek :)
24/04/15
Cyfrowa twierdza
Moje zatoki buntują się przeciwko pyłkom brzozy. Ostatnio dawały mi mocniej w kość. Niestety nie potrafiłam przez nie czytać.
Z tego powodu ostatnio przeczytaną książkę przedstawiam teraz.
To "Cyfrowa Twierdza" Dana Browna.
20/04/15
Jak plaster miodu
Pisałam, że lubię naturalne materiały? Pisałam. Obecnie jestem pod wrażeniem mebli grupy projektowej Monomoka z Wrocławia. Według mnie to dzieła sztuki. Inspirowane naturą i wykonane tylko z naturalnych materiałów...szydełkiem.
19/04/15
Wianek, osłonka i wyzwanie na dokładkę
Dzień dobry niedzielnie i coraz bardziej słonecznie :)
Pisałam wczoraj o moim uwielbieniu dla juty (klik) :) I do podkładek dokładam wianek udekorowany jedynie pączkami róż. Prosty, ale tak lubię. I nic na to nie poradzę :)Dzisiaj odpoczywam. Niedziela to u nas święty czas. Mamy to szczęście, że w 100% możemy poświęcić go rodzinie.
18/04/15
Juta my love
Podczas poszukiwania ulubionego stylu stwierdziliśmy, że lubimy naturalne materiały. Miłość do natury wynieśliśmy z domów rodzinnych. To tłumaczy dlaczego naturalne materiały to jest to co Gniazdo lubi najbardziej :) Przypominają nam dzieciństwo.
16/04/15
Uszatyszfakczjonowany
Taka sytuacja:
- Poproszę plasztelinę.
- Gabrysiu,bawiłeś się już plasteliną. Na dzisiaj wystarczy.
- Nie, nie wysztarczy. Chcę plasztelinę.
- Może jednak wybierzesz coś innego.
- No to poproszę farby.
- I jak je dostaniesz to będziesz usatysfakcjonowany?
- Tak.
- Ok, jak powiesz usatysfakcjonowany, damy Ci farby.
Po 5 minutach uradowany przybiega ze swojego pokoju.
-Szłuchaj! Uszatyszfakczjonowany!
14/04/15
Turkusowy przedsmak lata?
Świętowanie, świętowaniem, ale szydełka nie odłożyłam. Mało tego, za sprawą Ani, autorki bloga wyszydełkowana.blogspot.com przemogłam się do drutełka :) Tymczasem na moich tradycyjnych szydełkach cały czas coś wisi i dzisiaj przedstawiam Wam komplet.
13/04/15
Widać, że ma trzy lata :)
Tak, tak, to już trzy lata :)
Nasz Solenizant nie mógł się doczekać swoich trzecich urodzin. To była dla niego bardzo ważna data :) Po czym poznałam? Otóż, z zasady nie dodaję zdjęć chłopców, bo troszkę się tego obawiam. Poza tym, uważam, że to oni powinni decydować czy i jakie zdjęcia mogą znaleźć się, np. na blogu. I tylko oni o tym decydują.
08/04/15
Kobalt czy chaber?
Następny koszyczek powstał tuż przed świętami. Trafił do rączek Matyldy, która obchodziła trzy latka :)
Przy jego tworzeniu stwierdziłam, że czas naprawdę szybko leci. Dokładnie trzy lata temu razem z mamą Matyldy szykowałyśmy się do porodu.
04/04/15
Rytuały Wielkiego Tygodnia
Świętowanie ma to do siebie, że trzeba je poprzedzić solidnymi przygotowaniami. Sprzątanie, wietrzenie, pieczenie, gotowanie. W gnieździe przygotowaniami od strony kulinarnej dyryguje babcia. My jej jedynie pomagamy (jak pozwoli). Natomiast mamy swoje stałe rytuały, w które angażujemy przede wszystkim chłopców. Tak tworzą się wspomnienia :)
02/04/15
Dekoracje w Gnieździe :)
Plan był prosty. Dekoracje miały być proste i delikatne. I to jest strzał w dziesiątkę. W Gnieździe zrobiło się świątecznie. I bardzo rodzinnie. My już świętujemy.
01/04/15
31/03/15
Jak rozbroić bunt trzylatka?
U nas pada śnieg, a u Was? Może gdzieś jednak słońce się przebija? Nie mogę się doczekać poprawy pogody. Świeże powietrze to jest to co moje Misie lubią najbardziej. W tym roku, do Kuby-ogrodnika dołączył Gabryś.
30/03/15
Gniazdowanie w gniazdowaniu
29/03/15
Miętowo-szare candy
Przyszedł czas na obiecaną niespodziankę :)
CANDY w Gnieździe :)
Najpierw o nagrodzie. Nagrodą jest koszyczek o średnicy około 11 cm, wysokości ok. 12 cm. Koszyczki są niezwykle dekoracyjne i bardzo funkcjonalne. Odnajdą się w każdym pomieszczeniu :) Do wyboru jest jeden koszyk z trzech przedstawionych.
NR 1 MIĘTA
NR 2 SZARO-MIĘTOWY
NR 3 SZARY
Zasady są bardzo proste. Wystarczy, że:
1. Zostawisz pod tym postem komentarz z wybranym kolorem koszyczka
2. Umieścisz podlinkowany banerek (zdjęcie powyżej) na swoim blogu
3. Jeśli nie masz bloga zostaw swój e-mail
4. Zaobserwujesz publicznie Gniazdowanie :)
5. Jeśli masz profil na fb to proszę o lajka tutaj
Zabawa trwa do 03.05.2015 :)
Dzień później postaramy się wyłonić obdarowaną osobę.
Życzę powodzenia i udanej niedzieli,
Kasia :)
27/03/15
Szkoła niezbędnych składników
KSIĄŻKA NA WEEKEND
Czy wiesz jaki składnik jest niezbędny, żeby z prostej potrawy zrobić majstersztyk? Jeśli nie, to sprawdź w "Szkole niezbędnych składników"
25/03/15
Prontowanie i zapowiedź niespodzianki
Troszkę mniej mnie na blogu, ale to wina pogody. Słońce grzeje jak w maju. Cieszymy się nim i przesiadujemy cały wolny czas w ogrodzie. Pączki na drzewach tylko czekają na kilka kropel deszczu, żeby pokazać się w całej okazałości. Myślę, że jeszcze w marcu doczekamy się deszczu, bo przecież...
22/03/15
Garść wielkanocnych inspiracji czyli zaczynamy....
Garść świątecznych inspiracji.
Kto się pisze? Które dekoracje robimy?
21/03/15
Zające przybyły do gniazda
Dzień dobry wiosennie :)
Dekorujecie już dom na święta? Ja na razie tylko w głowie, bo czasu mało, ogród zajmuje wszystkie wolne chwile.
Jednak nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie wymyśliła na pierwszy Dzień WIOSNY :) I tak żółty szydełkowy kwiat (śnieżynka?) próbuje przyciągnąć wzrok zająca z Pepco:)
20/03/15
Pochłaniacz
KSIĄŻKA NA WEEKEND
Lubię książki, które zmuszają mnie do ciągłej pracy. Myślenia, rozważania, analizowania i poszukiwania. Taką książką jest z pewnością "Pochłaniacz" Katarzyny Bondy. Ogrom pracy jaki autorka włożyła w każdy element powieści jest niepodważalny.
19/03/15
Koszyczek dla fryzjerki :)
Słoneczny dzień przed nami, więc na szybko chcę pokazać koszyczek, który już trafił do młodej adeptki fryzjerskiego fachu.
18/03/15
Czas na Wnętrze - niespodzianka :)
Czas na chwilę relaksu. I od razu niespodzianka. Wchodzę na czasnawnętrze.pl w celu poszukania inspiracji wiosennych, a tam niespodzianka :) Wystarczy zapisać się na newsletter a trzy numery e-wydania "Czasu na Wnętrze" dostaniemy gratis. Ponadto, raz w tygodniu na naszej skrzynce pojawią inspiracje i nowości ze świata designu. Ja już skorzystałam. Dostałam już pierwszy numer i bardzo mi się spodobało :)
| źródło |
Do tej pory byłam przekonana, że to czasopismo typowo branżowe. Częściej wchodziłam na sam portal, bo tam znajdowałam ogrom inspiracji. Tymczasem w magazynie znalazłam naprawdę sporo aranżacji, które mogłabym wnieść do naszego gniazda.
17/03/15
Przesadziłaś....
Marzec to miesiąc, w którym każdy może bezkarnie przesadzić. Mało tego, korzyści tego przesadzenia odczujemy już za kilka tygodni. Pachnące i mieniące się tysiącem barw kwiaty przyciągają wzrok i zapraszają na kawę w otoczeniu śpiewu ptaków. Balkon, taras, ogród to już niedługo będą najbardziej oblegane miejsca w każdym Gnieździe. Mam rację?
14/03/15
Pracownia nabiera kształtów
Mój kawałek podłogi. Pracownia. Pisałam Wam jakiś czas temu, że pozbywamy się jednej z szaf w sypialni. To oznaczało, że zyskam miejsce, które będę mogła przeznaczyć na biuro. Pirat jednak nie chciał biurka przenosić do sypialni i zaproponował pracownię. On wie czego mi trzeba :) Namiastka już jest. Na razie taka bardzo uboga wersja, ale już jestem w niebie :)
Jeszcze troszkę tutaj brakuje m.i. lampki, koszyków na materiały i półeczki na wstążki i tasiemki. Będę powoli kompletować :)
Jeszcze troszkę tutaj brakuje m.i. lampki, koszyków na materiały i półeczki na wstążki i tasiemki. Będę powoli kompletować :)
13/03/15
Wymarzony dom
KSIĄŻKA NA WEEKEND
Niezwykle ciepła powieść. Podchodziłam do niej z duża dawką niepewności,a kiedy już zaczęłam nie mogłam jej odłożyć. Historia okraszona sporą dawką humoru wciągnęła mnie na dobre. Mało tego, kiedy puściłam książkę w obieg, wszystkie następne czytelniczki mówiły "nie mogłam się oderwać".
12/03/15
Czy opłaca się walczyć z przeziębieniem?
Witam Was serdecznie :)
Czy w ogóle da się z nim walczyć? O tym, że może mnie dopaść wiedziałam. Chłopcy już mieli, Pirat też już przymusowy urlop sobie zaaplikował. Wiedziałam, że przeziębienie nikogo nie oszczędza i na mnie też sobie ostrzy ząbki. Broniłam się nogami i rękami. W niedzielę się skradało, ale pomyślałam: wara Ci ode mnie, matką jestem, chorować nie mogę.
10/03/15
Jak to jest z tymi Mężczyznami?
09/03/15
Dostałam Pochłaniacz, a Wy?
I jak tam kobietki po naszym święcie? Chwalić się, chwalić. Dzisiaj można. Naprawdę :)
Dostałam Pochłaniacz. Cudnie prawda? Poniżej zdjęcia tego zaskakującego prezentu :-)
08/03/15
Dlaczego kobieta płacze?
- Dlaczego płaczesz? - młody chłopiec zapytał swą mamę.
- Ponieważ jestem kobietą, odpowiedziała mu.
- Nie rozumiem, odpowiedział.
Ona go przytuliła i rzekła: ...i nigdy się nie dowiesz, ale nie martw się to normalne.
- Ponieważ jestem kobietą, odpowiedziała mu.
- Nie rozumiem, odpowiedział.
Ona go przytuliła i rzekła: ...i nigdy się nie dowiesz, ale nie martw się to normalne.
07/03/15
Emigrancie proszę, nie obrażaj mnie...
Mam konto na facebooku. Z całej masy opcji, które ten portal oferuje, coraz częściej korzystam z blokady obserwacji. Co to oznacza? Blokuję obserwację postów znajomych. Po ostatniej blokadzie stwierdziłam, że jest to tylko jedna grupa znajomych. Emigranci. Takiego hejtu w stosunku do kraju, z którego wyjechali nie widziałam już dawno.
06/03/15
Dlaczego mam sentyment do Nory Roberts?
KSIĄŻKA NA WEEKEND
NR 2 w wyzwaniu Międzyblogowego Kącika Czytelniczego
Po Norę Roberts sięgam z sentymentu. Tym razem polecono mi "Świadka" zapewnieniem, że jest zupełnie inna niż poprzednie książki Nory Roberts. Opinia ciekawa i prawdopodobna, bo to przecież dwusetna powieść tej autorki. Niestety, troszkę się rozczarowałam. Jednak wynika to z mojego stanu ducha i ciała niż warsztatu autorki. Ten jest bowiem bez zarzutu, jak dla mnie. W dalszej części postu wytłumaczę o co chodzi z tym moim duchem :)
05/03/15
Test/szkolenie dla przyszłych rodziców i nie tylko
Już niedługo wiosna. Nie możemy się doczekać. Znów będziemy spędzać długie godziny na świeżym powietrzu. Chłopcy są bardzo żywi i energiczni, a to wymaga sporej dawki uwagi z mojej strony. Tym bardziej, że mają coraz odważniejsze pomysły. Możliwe, że będą kontynuować szkolenie z jesieni. Uwierzcie mi, zwyczajnie mnie zatkało gdy to zobaczyłam.Podobno to naturalny etap rozwoju, ale mama zawsze widzi przyszłość, więc ja już widziałam...gips, szwy i łzy. Wiem, wiem dziwne, ale mamy tak mają.
Dlatego...
Dlatego...
03/03/15
Kot Gniazdek zwany psem Cheldonem
Pamiętacie Błękitkę Gniazdującą? Przedstawiam Wam kotka Gniazdka.
Kota nazwałam ja. I ogólnie powstawał jako kot. Natomiast właścicielem został Kuba i natychmiast go przemianował na psa :) I nazwał Cheldonem. Zgadniecie na czyją cześć?
02/03/15
Szewc bez butów chodzi...
A właściwie to bez czapki :) Chłopakom zrobiłam, ale o sobie zapomniałam. Na szczęście moje Skarby czuwają i ogłosiły bunt: albo wszyscy albo nikt. Szybko więc zabrałam się do pracy i jest :)
Do mojej czapy chyba muszę jeszcze dodziergać kwiatka, bo wiadomo "każda wariatka....":)
Przydałoby się zaznaczyć, że jednak dziewczynką jestem o czym od paru dni Gabryś wciąż mi przypomina.
Wyglądamy przezabawnie jako czapkowy kwartet :)
Do mojej czapy chyba muszę jeszcze dodziergać kwiatka, bo wiadomo "każda wariatka....":)
Przydałoby się zaznaczyć, że jednak dziewczynką jestem o czym od paru dni Gabryś wciąż mi przypomina.
01/03/15
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































