wtorek, 8 listopada 2016

Wielkie projekty czyli wiele dzieje się w Gniazdku




Kochani, ale intensywny czas mam za sobą. A jeszcze więcej energii będzie mi potrzebne na następne miesiące. Szykuje mi się mała rewolucja, a Wy jesteście jednym z powodów tych zmian. Tymczasem potrzymam Was jeszcze trochę w niepewności i od dzisiaj pokażę kilka projektów, nad którymi pracowałam przez ostatni miesiąc. Kulminacją będzie ten największy, wymarzony projekt, którego przygotowanie zajęło mi mnóstwo czasu, ale uśmiech nie schodził mi z twarzy :-) 


Na początek cieplutki pled. Chłopcy go uwielbiają. Powstał z wełny XXL, na którą zachorowałam jakiś czas temu. Tylko cena lekko mnie odstraszała, więc mój Mąż zadziałał i tak otrzymałam wymarzony prezent urodzinowy :-) Ta wełna jest bardzo mięciutka i miła. Pled plotłam ręcznie co jest niezwykłym doznaniem. Takie dosłowne rękodzieło. Uwielbiam to :-) 


To przyjemna praca i coraz częściej dociera do mnie sens słów:
Jeśli kochasz to co robisz to nie przepracujesz ani jednego dnia :) 



I jak Wam się podoba?
Do następnego razu. Będzie niespodzianka ;-)

Buziaki,
Kasia :-)
 

wtorek, 20 września 2016

Pokój piłkarzy po remoncie



Kochani przedstawiam Wam obiecane zdjęcia z remontu pokoju chłopców. Jeszcze trochę pracy przed nami, ale już widać światełko w tunelu. Zanim chłopcy przyszli na świat, ten pokój był salonem, stąd kolory na ścianach. Po przekształceniu w pokój zabaw pojawiły się akcenty dziecięce. I pokój wyglądał mniej więcej tak...

ZIMA

WIOSNA

LATO




Po malowaniu, a przed wejściem małych lokatorów pokój wyglądał tak...




Chłopcy postawili mi kilka warunków:
- miało być jasno
- miał być to pokój piłkarzy
- miała się w nim znaleźć dżungla i dinozaury


Sami wybierali biurka, a reszta mebli została na swoich miejscach.




Najpierw skupiliśmy się na tym żeby było jasno.
Teraz dokładamy punkt następny czyli piłkarskie atrybuty :)


Zależało mi jeszcze na tym, żeby było wygodnie i przytulnie.



I nie mogliśmy zapomnieć, że jest to pokój Pierwszoklasisty i Przedszkolaka.




Została jeszcze dżungla i dinozaury...ten punkt jest dopiero na etapie pomysłów.


 Poza tym, muszę jeszcze odkurzyć maszynę i dobrać tekstylia.

Na koniec porównanie:
 
 PRZED

PO

PRZED

PO


PRZED

PO

I jak Wam się podoba?

Pozdrawiam serdecznie,
Kasia :) 

Naklejki dekoracyjne: wikam.com.pl
Biurko Hemnes, stolik FLISAT, lampa biurkowa, lampa sufitowaIKEA 
Dywaniki, koszyki ze sznurka: Ja :)
 
 

niedziela, 7 sierpnia 2016

Kuleczki kokosowe czyli szybki niedzielny deser



Hej.Wiedzieliście, że na wsi nie ma mleka? Mleka kokosowego, ściślej mówić. I ksylitol też praktycznie niemożliwy do zdobycia. Wszyscy zużywają na bieżąco :) Chciałam zrobić domowe rafaello, bo miałam kaszę jaglaną i wiórki kokosowe. Okazało się, że to za mało. Dziatwa czekała, a ja na szybko myślałam co zrobić. I pomyślałam, że przecież chodzi o to, żeby te dwa składniki ze sobą skleić i odpowiednio posłodzić. To wszystko :)

Przygotowałam takie składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej
1,5 szklanki mleka (zwykłego)
3,5 łyżki miodu (akurat mam otwarty wielokwiatowy)
150 g wiórków kokosowych (z czego 30g odkładamy do miseczki)
1,5 łyżki masła
kilka kropel aromatu, np. migdałowego

Dwóch pomocników też się przyda :)


Przygotowanie zaczynamy od opłukania kaszy. Dokładnie tak jak piszą na opakowaniu. Najpierw zimna woda, potem przelewamy wrzątkiem (żeby kasza straciła goryczkę). Wsypujemy ją do garnka i zalewamy mlekiem. Zagotowujemy aż kasza wpije mleko czyli tak aby konsystencja była gęsta. Kiedy kasza będzie się gotować wsypujemy około 120g wiórków na rozgrzaną patelnię i prażymy je aż będą jasno brązowe ( babcia przekonała mnie, że to poprawia ich smak, tzn. nie są gumowate). Dodajemy te wiórki do ugotowanej kaszy i blendujemy. Po zblendowaniu masy dodajemy masło oraz miód i znów blendujemy. Jeśli chcecie żeby kulki przypominały smakiem rafaello możecie dodać kilka kropel aromatu migdałowego. 
Następnie formujemy kulki, a pomocnicy obtaczają je w pozostałych wiórkach.


Teraz wystarczy schłodzić kulki w lodówce i smacznego :)


Uwaga: próba zjedzenie bez schłodzenia również wypadła pozytywnie :)

Tak naprawdę te kulki można obtoczyć w czekoladzie, kawie. Kakako też da radę. Także życzę Wam udanej zabawy przy przygotowaniu i smacznego podczas degustacji :) 

Miłego dnia,
Kasia i spółka :)
 

wtorek, 2 sierpnia 2016

Koszyki lipcowe

 
Lipiec w Gnieździe to nie tylko wakacje dzieci i remont. To też szydełkowanie. Powstało trochę koszyków i dywaników. 



Dzierganie koszyków bardzo mnie odpręża. To naprawdę wielka frajda kiedy robisz to co lubisz. Koszyczki opanowały nie tylko nasze gniazdo, ale także gniazdka naszych bliskich, przyjaciół i znajomych. Czuję ogromną satysfakcję gdy widzę, że praca moich rąk sprawia autentyczną radość. To naprawdę mega uczucie :) 

Pozdrawiam i życzę owocnego sierpnia,
Kasia :)

Zapraszam Was codziennie na Gniazdowanie na Instagramie
Znajdziecie nas również na Facebooku



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...