środa, 29 listopada 2017

Gniazdowanie wraca

 

Wchodzę tutaj od jakiegoś czasu i wciąż się zastanawiam co ja mam Wam napisać. Jak wrócić do tego za czym od kilku miesięcy tak bardzo tęsknię. Snułam plany, projektowałam blog na nowo i w końcu stwierdziłam, że tak się nie da. W ten sposób powrót do blogosfery będzie się tylko przedłużał. Nie mam pojęcia kto z Was jeszcze mnie pamięta. Z wieloma z Was spotykam się codziennie na Instagramie czy moim fanpejdżu. Śledzicie moje poczynania w sklepie, trzymacie kciuki i mocno kibicujecie. Dodajecie mi siły :-) A czy ktoś tutaj jeszcze pamięta naszą rodzinkę? Co u Was słychać? Bo my...

                Jesteśmy i mamy się całkiem dobrze. 
           I mam nadzieję, wracamy do Was na dobre :-)
Buziaki,
Kasia :-)

 

sobota, 1 kwietnia 2017

Gdzie byłam gdy mnie nie było?



Witajcie Kochani.
Stęskniłam się za Wami niesamowicie. Czy ktoś mnie jeszcze pamięta? Jestem z powrotem. A gdzie byłam gdy mnie nie było?

O tutaj...


 



Sklep internetowy Gniazdowanie.pl - to moje wymarzone, wypieszczone miejsce pracy. 
Głównym produktem, który oferuję jest oczywiście sznurek bawełniany czyli materiał na punkcie, którego oszalałam jakiś czas temu. Byliście przy tym. Pamiętacie? To był jak grom z jasnego nieba. Miłość od pierwszego wejrzenia :-)

I Wy pomagaliście mi uwierzyć, że to co robię ze sznurka jest wartościowe, może się podobać nie tylko mnie i mojej rodzinie. Szydełkowanie otworzyło mnie na nowe możliwości. Uspokoiło mnie na tyle, że uwierzyłam w siebie. Przestałam się miotać między tysiącem pomysłów i planów. 

Zapraszam Was serdecznie do sklepu. Rozgośćcie się, wybierajcie spośród najładniejszych kolorów sezonu. 

     I Gniazdujcie z przyjemnością :-)
 
Pozdrawiam Was serdecznie,
Kasia :-)

sobota, 17 grudnia 2016

Stół święteczny w Gnieździe


Kochani już za kilka dni będziemy zasiadać do kolacji wigilijnej. Jak Wasze przygotowania świąteczne? My, tradycyjnie przed świętami robimy przymiarki jeśli chodzi o świąteczny stół. Oczywiście, pomysłów mamy zawsze dużo, ale w końcu i tak pada na naszą ulubioną kolorystykę. Święta Bożego Narodzenia to złoto, czerwień i zieleń. Gdzieś tam po troszeczku przemycam też biel. Ogólnie zamysł jest zawsze taki żeby było naturalnie i  prosto, ale jednak z świątecznie. 







 Każdy wniósł coś od siebie. Gabryś reniferka bo to dla niego symbol prezentów. Kubuś wybrał stroik bo światło musi się pojawić na stole wigilijnym. Kamil wybrał ulubione czekoladki, żeby nam się słodko żyło, a ja jabłka, bo te zjedzone w Wigilię zapobiegają bólowi gardła, który w tym roku trochę dał nam w kość. Aby zapobiec bólowi zęba trzeba zjeść w Wigilię orzechy, które również się na stole pojawią. Do tej pory kładliśmy sianko pod obrus, ale tym razem postawiliśmy na małe snopki ozdobione zielonymi gałązkami, które symbolizują zdrowie i mają chronić przed złymi mocami. Lubię takie rustykalne nawiązania do tradycji










Opłatek to oczywiście podstawa stołu wigilijnego. Bez niego wieczerza nie rozpocznie się w żadnym z naszych domów. Także tych rodzinnych, z których pochodzimy. W naszym wspólnym Gnieździe nigdy go nie zabraknie. Tak postanowiliśmy i tego się trzymamy.







 Powolutku dekorujemy cały dom. Myśleliśmy już o choince, ale...wciąż odwlekamy moment jej dekorowania. Od dzieciństwa zakorzenione mieliśmy, że choinkę stroimy dzień przed Wigilią. W tym roku chcieliśmy trochę przyspieszyć, ale chyba wyjdzie jak zwykle. Siła przyzwyczajenia :-) Aranżację stołu zgłosiliśmy do konkursu, który chce przybliżyć magię świąt wokół stołu w naszych domach. To bardzo piękna i bliska nam inicjatywa, bo wierzymy, że stół jest najważniejszym meblem w naszym domu. Szczególnie w święta :-) Więcej o konkursie znajdziecie tutaj: https://fusionsystem.pl/konkursy/magia-swiat.html

Miłych przygotowań Kochani. Niech będą radosne i pełne śmiechu jak w naszym Gnieździe :-)
 




Buziaki,
Kasia i spółka :-)

wtorek, 8 listopada 2016

Wielkie projekty czyli wiele dzieje się w Gniazdku




Kochani, ale intensywny czas mam za sobą. A jeszcze więcej energii będzie mi potrzebne na następne miesiące. Szykuje mi się mała rewolucja, a Wy jesteście jednym z powodów tych zmian. Tymczasem potrzymam Was jeszcze trochę w niepewności i od dzisiaj pokażę kilka projektów, nad którymi pracowałam przez ostatni miesiąc. Kulminacją będzie ten największy, wymarzony projekt, którego przygotowanie zajęło mi mnóstwo czasu, ale uśmiech nie schodził mi z twarzy :-) 


Na początek cieplutki pled. Chłopcy go uwielbiają. Powstał z wełny XXL, na którą zachorowałam jakiś czas temu. Tylko cena lekko mnie odstraszała, więc mój Mąż zadziałał i tak otrzymałam wymarzony prezent urodzinowy :-) Ta wełna jest bardzo mięciutka i miła. Pled plotłam ręcznie co jest niezwykłym doznaniem. Takie dosłowne rękodzieło. Uwielbiam to :-) 


To przyjemna praca i coraz częściej dociera do mnie sens słów:
Jeśli kochasz to co robisz to nie przepracujesz ani jednego dnia :) 



I jak Wam się podoba?
Do następnego razu. Będzie niespodzianka ;-)

Buziaki,
Kasia :-)
 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...