niedziela, 23 lutego 2014

Do sprzedania :)

Usłyszałam i nie mogłam się oprzeć, żeby nie sprzedać :) Tak się uśmiałam :)

Pora obiadowa. Zmęczony mąż wrócił do domu:
- Kochanie, co mi dzisiaj przygotowałaś?
Żona poprawiła fartuszek, wlazła na krzesło i z uśmiechem odpowiada:
- Piosenkę :)


Dobre. Dzisiaj śpiewam. Znam mojego Męża i wiem co zrobiłby w takiej sytuacji. 
Wlazłby na to samo krzesło i spytał: "To co? Śpiewamy?"




Pozdrawiam serdecznie,
i życzę miłej niedzieli :)


4 komentarze:

  1. Hahahahaha, ależ mnie rozbawiłaś! Myślę, że masz naprawdę fajnego męża, ot co! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smiesne plawda - jak to mówi mój młodszy syn :) A męża faktycznie mam fajnego. Sama wybierałam ;)

      Usuń
  2. Fajnie, że są tacy ludzie na świecie jak WY, czyli pozytywnie zakręceni.. ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezły kawał ;) hehe
    Cudne smakołyki na zdjęciu
    Pozdrawiam i zapraszam ds-4-kunst.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...