wtorek, 11 lutego 2014

A kysz myśli męczące...

Dobry wieczór :)

Miałam pierwszy od dawna, już nawet nie pamiętam od kiedy, wolny wieczór. Chłopcy zasnęli w ciągu 10 minut. Nadmiar czasu miał być spożytkowany na tysiące sposobów, łącznie z pracą. Jednak zmęczenie robi swoje. Nie mam siły na nic, ale spać też nie mogę bo tysiące myśli biegnie ku mojej zmęczonej głowie i męczy mnie nieprzeciętnie. 
Te myśli są mi niepotrzebne, dręczą mnie strasznie. To myśli, w których rozpamiętuję czy o wszystkim i wszystkich dzisiaj pamiętałam. To słowa, które usłyszałam w ciągu kilku ostatnich dni, nie zawsze zresztą przyjemne. I chociaż próbuję wyprzeć te myśli bardziej przyjemnymi, ot choćby o moich dzieciach, to one znów się pojawiają.
Dlatego zasiadłam do komputera i jakoś poszło. Obejrzałam kilka ostatnich zdjęć moich Chłopców. Uśmiechy na ich buziach to cudowny relaks. A potem wciągnęły mnie Wasze blogi. Ależ sobie pozwiedzałam. Jak miło tak siąść, nie myśleć o jutrze, ale za to pozbierać dziesiątki nowych inspiracji. Tak, żeby mieć o czym myśleć jutro i nie zaprzątać sobie głowy niepotrzebnymi myślami :) 

Dobrej nocy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...