środa, 20 kwietnia 2016

Bieżnik ze sznurka





Ostatnio troszkę mniej mnie i szydełkowo i książkowo, więc nadrabiam. Pierwszy na tapetę idzie mój nowy (miesięczny!) bieżnik ze sznurka. I to nie byle jakiego, tylko ogrodniczego :)

Wymarzyłam sobie, że zrobię z tego sznurka firankę do kuchni. Oczywiście w trakcie pracy okazało się, że ciężar tejże firanki raczej nie pozwoli jej delikatnie powiewać w kuchennym oknie ;) Zaskoczeni? (Mój Mąż nie był, ale przezornie się nie odzywał, tylko wzdychał). Dlatego nastąpiła zmiana planów i powstał bieżnik. I to całkiem przyjemny. Ten sznurek jest skręcany z dwóch rodzajów włóczek(?) w kolorze białym i ecru z przewagą tego drugiego. Dzięki temu ten biały kolor lekko przebija się w całym ecru i daje efekt lekkiego połysku. Podoba mi się ten efekt, nie jest nachalny. Bieżnik świetnie komponuje się z naszym brązowym stołem i wyznacza miejsce wszystkich dekoracyjnych pierdółek, które co chwilę przestawiam na stole. Teraz jest w sam raz, szczególnie w połączeniu białych kwiatów, których ostatnio u nas zatrzęsienie.




Bieżnik powstał ze ściegu zwanego siatką w małe pęczki. Bardzo prosty i przyjemny w pracy. Oczywiście w trakcie pracy przyszło mi do głowy kilka innych pomysłów :)


Nie umiem robić schematów, ale się uczę. Na razie mogę Wam jedynie podpowiedzieć, że wpisanie w Google frazy " splot szydełkowy małe pęczki" skutkuje mnóstwem grafik ilustrujących ten splot. Ja jak zwykle korzystałam z książki Ireny Koteckiej "Album splotów szydełkowych". Polecam bardzo gorąco. To dosłownie encyklopedia podstawowych splotów.

Okładka książki Album splotów szydełkowych



 Pozdrawiam serdecznie i życzę równie owocnych zmian planów rękodzielniczych,
Kasia :)

10 komentarzy:

  1. Przepiękny kochana:) I te białe śliczne róże... cudowna całość:)
    ściskam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Natalko :) I przesyłam uściski :)

      Usuń
  2. Ale miałaś pomysł! Uwielbiam coś innego, a tak szczupłego bieżnika jeszcze nie widziałam :) super! ostatnio wpadły mi do gustu również 2 bieżniki na 1 stole, ale ułożone w szerz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak bardzo mi się takie dwa bieżniki podobają. I pewnie też wylądują takie na moim stole :) Bo ja co chwilę na nim coś zmieniam. Ten bieżnik też pewnie niedługo zmieni przeznaczenie. Na razie się nim cieszę :) Uściski :)

      Usuń
  3. strasznie podobają mi się takie robótki szkoda tylko że ja i szydełko to dwa odrębne światy-nie umiem się nauczyć nie ma cierpliwości i tyle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,to tak jak ja z maszyną do szycia :) Próbujemy się polubić, ale średnio nam idzie :)Buziaki :)

      Usuń
  4. Hmm mi się bieżnik podoba - jest mega wyjątkowy i ciekawy! ja to bym też inne zastosowania do niego znalazła :)
    Ps uwielbiam takie stare ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie? Podpowiedz, bo moi chłopcy chcą sobie z niego galerię zrobić :) Na razie brakuje mi argumentów, żeby zatrzymać bieżnik przy sobie. Cieszę się, że Ci się podoba. Stare książki to świetna sprawa, bo tam nikt nie "lał wody". Poradnik to poradnik, same niezbędne informacje. Pozdrowienia przesyłam :)

      Usuń
  5. Piękny bieżnik Kasiu, misterna robótka:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu i również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...