środa, 26 marca 2014

Pobudka w gnieździe

Cześć.

Cały dzień mam rozstrzelony. Powodem są nasze pobudki. Chłopcy śpią w swoim pokoju, ale około 4 nad ranem przychodzą do nas. Kuba budzi się o szóstej, a czasem wcześniej i prosi o włączenie bajek. Ewentualnie stanie przy łóżku i grzecznie pyta: "Mamusiu zrobisz mi mleczko"?

Przyzwyczailiśmy się już do wczesnych pobudek. Czasami jeszcze dośpimy, czasami wstaję z nim i idę prasować, szyć, wstawić obiad itp.

Coraz częściej zdarza się, że wcześniej, obudzi się Gabriel - niech Was nie zwiedzie to anielskie imię. Normą stało się jego pobudkowe żądanie wypowiadane wprost do ucha śpiącego rodzica: "MLEKO CIEM! ". 

Natomiast myślę, że nie przyzwyczaimy się do wrestlingowych pobudek serwowanych nam przez naszą młodszą latorośl. 

Dziś rano. Śpię na plecach. Nagle czuję szybki ucisk w okolicy żołądka. Otwieram oczy, a nade mną żółta, pluszowa kaczka, która dziecięcym basem grozi: "ZJEEEM CIEM".


Buziaki,
Kasia :)

5 komentarzy:

  1. O kurcze, taka pobudka to szok... Kasiu uważaj, śpij jak królik..... z jednym okiem otwartym.
    A tak naprawdę zazdroszczę Ci tych pobudek, tego MLEKO CIEM , jak dorosną sama zatęsknisz....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Zapisuję, żeby im potem pokazać. Będą mieli swoje dzieci to będą mieli czarno na białym jakie pobudki nam wyprawiali. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Rozczuliło mnie "mleko ciem". Masz Słodziaki w domku!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodziaki z funkcją budzika o 6 rano. Mnie też to rozczula :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Radosnych Świąt ! Pozdrawiam serdecznie - M.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...