środa, 29 kwietnia 2015

Będą zmiany czyli stała się jasność



Każdy "beznadziejny dzień" (klik) to u mnie zapowiedź zmian. Wczorajszy dzień to tylko mały kroczek na drodze zmian, którą kroczę od pewnego czasu. Zmiany. To słowo, którego bardzo się boję, ale z drugiej strony jestem podekscytowana gdy widzę je na horyzoncie. Zmiany mogą być różne, ale tylko mały ich promil nie zależy od nas. Reszta to wynik naszych wyborów i pracy nad nimi.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Jestem beznadziejna czyli jak to się zaczęło


Dzisiaj miałam beznadziejny dzień. Ponuro na dworze to i u mnie...hmmm...bez perspektyw. Czyli tysiące myśli typu: nic nie umiem, nie potrafię, nie nadaję się do niczego. Taki dzień też mi się zdarza, może nie tak często jak kilka lat temu, ale co kilka miesięcy pojawia się nieoczekiwanie. Przemęczenie, spóźniony baby blues? 

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Jak przygotować dziecko do przedszkola?

Cześć, poniedziałkowo :)
Ostatni tydzień minął bardzo szybko nie tylko z powodu prac w ogrodzie. Otóż, każdego dnia do południa, towarzyszyłam Gabrysiowi w jego pierwszych chwilach w przedszkolu. Nasza placówka co roku organizuje dni otwarte. Nie mogło nas tam zabraknąć oczywiście :) I jakie wnioski? 

sobota, 25 kwietnia 2015

Pocztówki z ogrodu, zakupy i miętusek


Mało mnie ostatnio na blogu, ale to wina pogody :) Korzystamy ze słoneczka, wykorzystując każdą wolną chwilę. I tak już będzie do późnej jesieni. Tym bardziej, że weszliśmy z Piratem w przedostatnią fazę oczyszczania przydomowego ogrodu. Ostatni etap planowany na przyszły rok będzie wprowadzeniem ogrodu w XXI wiek :) 

piątek, 24 kwietnia 2015

Cyfrowa twierdza

 





Moje zatoki buntują się przeciwko pyłkom brzozy. Ostatnio dawały mi mocniej w kość. Niestety nie potrafiłam przez nie czytać.
Z tego powodu ostatnio przeczytaną książkę przedstawiam teraz. 
To "Cyfrowa Twierdza" Dana Browna.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Jak plaster miodu


Pisałam, że lubię naturalne materiały? Pisałam. Obecnie jestem pod wrażeniem mebli grupy projektowej Monomoka z Wrocławia. Według mnie to dzieła sztuki. Inspirowane naturą i wykonane tylko z naturalnych materiałów...szydełkiem. 

niedziela, 19 kwietnia 2015

Wianek, osłonka i wyzwanie na dokładkę

Dzień dobry niedzielnie i coraz bardziej słonecznie :)
Pisałam wczoraj o moim uwielbieniu dla juty (klik) :) I do podkładek dokładam wianek udekorowany jedynie pączkami róż. Prosty, ale tak lubię. I nic na to nie poradzę :)


 
Dzisiaj odpoczywam. Niedziela to u nas święty czas. Mamy to szczęście, że w 100% możemy poświęcić go rodzinie.

sobota, 18 kwietnia 2015

Juta my love



Podczas poszukiwania ulubionego stylu stwierdziliśmy, że lubimy naturalne materiały. Miłość do natury wynieśliśmy z domów rodzinnych. To tłumaczy dlaczego naturalne materiały to jest to co Gniazdo lubi najbardziej :) Przypominają nam dzieciństwo.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Uszatyszfakczjonowany




Taka sytuacja:

- Poproszę plasztelinę.
- Gabrysiu,bawiłeś się już plasteliną. Na dzisiaj wystarczy.
- Nie, nie wysztarczy. Chcę plasztelinę.
- Może jednak wybierzesz coś innego.
- No to poproszę farby.
- I jak je dostaniesz to będziesz usatysfakcjonowany?
- Tak.
- Ok, jak powiesz usatysfakcjonowany, damy Ci farby.

Po 5 minutach uradowany przybiega ze swojego pokoju.

-Szłuchaj! Uszatyszfakczjonowany! 


wtorek, 14 kwietnia 2015

Turkusowy przedsmak lata?

Świętowanie, świętowaniem, ale szydełka nie odłożyłam. Mało tego, za sprawą Ani, autorki bloga wyszydełkowana.blogspot.com przemogłam się do drutełka :) Tymczasem na moich tradycyjnych szydełkach cały czas coś wisi i dzisiaj przedstawiam Wam komplet. 
TURKUSOWY :) 
Miał być na lato, ale ten kolor tak mnie nęcił, że w końcu nie wytrzymałam. I tak powstał koszyczek, a zaraz po nim misa na owoce :)


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Widać, że ma trzy lata :)

Tak, tak, to już trzy lata :) 

Nasz Solenizant nie mógł się doczekać swoich trzecich urodzin. To była dla niego bardzo ważna data :) Po czym poznałam? Otóż, z zasady nie dodaję zdjęć chłopców, bo troszkę się tego obawiam. Poza tym, uważam, że to oni powinni decydować czy i jakie zdjęcia mogą znaleźć się, np. na blogu. I tylko oni o tym decydują. 

środa, 8 kwietnia 2015

Kobalt czy chaber?


Następny koszyczek powstał tuż przed świętami. Trafił do rączek Matyldy, która obchodziła trzy latka :)
Przy jego tworzeniu stwierdziłam, że czas naprawdę szybko leci. Dokładnie trzy lata temu razem z mamą Matyldy szykowałyśmy się do porodu. 

sobota, 4 kwietnia 2015

Rytuały Wielkiego Tygodnia


Świętowanie ma to do siebie, że trzeba je poprzedzić solidnymi przygotowaniami. Sprzątanie, wietrzenie, pieczenie, gotowanie. W gnieździe przygotowaniami od strony kulinarnej dyryguje babcia. My jej jedynie pomagamy (jak pozwoli). Natomiast mamy swoje stałe rytuały, w które angażujemy przede wszystkim chłopców. Tak tworzą się wspomnienia :)

czwartek, 2 kwietnia 2015

Dekoracje w Gnieździe :)

Plan był prosty. Dekoracje miały być proste i delikatne. I to jest strzał w dziesiątkę. W Gnieździe zrobiło się świątecznie. I bardzo rodzinnie.  My już świętujemy. 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...