poniedziałek, 20 czerwca 2016

Life balance czyli od czego zacząć pracę nad równowagą życiową




Work-life balance to zarządzanie czasem, które ma doprowadzić do wyeliminowania wypalenia zawodowego. Obecnie ten rodzaj wypalenia mi nie zagraża. To nie oznacza, że zawsze jest cudownie i moja energia jest w każdym momencie na tym samym poziomie. No nie jest. Opieka nad chłopcami przeplatana opieką nad ponad 80-letnią babcią potrafi wypompować energię w ekspresowym tempie. Jak sobie z tym poradzić?

Nie będę się tu rozpisywać, ale połączenie wszystkiego tak aby każdy z domowników był zadowolony przyprawiało mnie czasami o ból głowy. Każdy domagał się coraz większej części mojej uwagi. Wiadomo chłopcy oczekują jej najwięcej, ale babcia im nie ustępuje. Mąż też próbuje się gdzieś wbić w ten rytm dnia. A mamy jeszcze dwa psy, duży dom i jeszcze większy ogród! Żeby zupełnie się nie pogubić i nie wyczerpać do końca baterii muszę codzienność organizować, o czym Wam pisałam w poprzednim poście o kwadransach (klik). Taka organizacja czasu to moje life balance. Mam ustalone priorytety i według nich ustalam resztę obowiązków. Na szczęście można je czasami połączyć. Jak to zrobić?

USTAL PRIORYTETY

U mnie są to:

1. Rodzina
2. Dom i ogród
3. Mój rozwój 


 - Rodzina jest nie do ruszenia. Wierzę, że to ile teraz włożę pracy i wysiłku przyniesie efekty w przyszłości. W każdym aspekcie życia. Potwierdzenie tej zasady widzę codziennie. Chłopcy świetnie się rozwijają, ich odporność sukcesywnie się podnosi, są radosnymi i ciekawymi świata młodymi mężczyznami. Babcia też jest w dobrej formie, codzienne rozmowy przynoszą duże efekty, jest sprawna intelektualne, ciekawa świata i ludzi. O jej sprawność fizyczną dbają głównie chłopcy ;) Zresztą babcia zawsze była w ruchu, więc teraz też staramy się żeby codziennie wychodziła z nami na podwórko. Mąż kilka lat temu odkrył pasję, której poświęcił całe zawodowe życie. Otworzył firmę i spełnia się w pracy. Moje zadanie jest bardzo proste. Jestem wsparciem i asystentką. No bo kto odłoży swoje plany na bok żeby dowieźć brakujący materiał na budowę? W tym jestem niezastąpiona :)

 - Dom i ogród potrzebują opieki i poświęcenia czasu, ale nie kosztem rodziny. Staram się sprzątać pod ich nieobecność. Zakupy podobnie. Organizuję dbanie o porządek tak aby wszyscy domownicy mieli w nim swój udział. Nauczyłam się delegować obowiązki. Jestem zwolenniczką metody małych kroków. Powoli pozbywam się wszystkich rzeczy z domu, które nie są mi potrzebne. Uczę chłopców kwadransowej metody sprzątania (klik). Sami garną się do pomocy, a to duży sukces. Poza tym, w ich rozwoju stawiam na samodzielność. Sprzątanie przestrzeni wokół to bardzo dobry sposób na wspólne spędzanie czasu i ich obserwację. Ten zaoszczędzony można przeznaczyć na rodzinną zabawę albo na swój rozwój.

 - Mój rozwój to aspekt, którego staram się nie zaniedbywać. Wciąż uczę się czegoś nowego aby mieć kontrolę nad swoimi umiejętnościami. Dzięki temu jestem przygotowana i w każdej chwili mogę wrócić do pracy zdalnej, którą jakiś czas temu ograniczyłam ze względu na rodzinę. Każdy moment życia przynosi nam nowe wyzwania. Kiedy zostałam mamą, pochłonęło mnie macierzyństwo, ale nabywałam też nowych umiejętności. Nawet podczas zwykłej zabawy potrafiłam wyciągnąć coś dla siebie o czym pisałam TUTAJ(klik).



NAUCZ SIĘ ŻONGLOWAĆ

Oczywiście w kwestii rodziny ten czas to również spotkania z moimi rodzicami, siostrami, teściami, resztą babć itd... Dom i ogród to bardzo często podłoże do nabywania nowych umiejętności. I sposób na spędzanie czasu z całą rodziną. Wiele rzeczy można robić razem. W ogrodzie podlewamy kwiaty, wyrywamy chwasty, zbieramy owoce. Chłopcy często pytają mnie o kwestie związane z ogrodnictwem. Zdarza się, że nie znam odpowiedzi, brakuje mi takiej wiedzy. Nakierowali mnie już na kilka ważnych spraw, dzięki czemu wiedziałam z czego się podszkolić. Chłopcy to moja motywacja. Dzięki nim wciąż się rozwijam bo przecież dzieci najlepiej uczą się przez obserwację :) Rodzina, dbanie o dom i ogród oraz mój rozwój. Life balance to dla mnie żonglowanie między tymi trzema aspektami, tak aby wszyscy byli zadowoleni. I wykonywanie obowiązków w taki sposób abym po wszystkim była spokojna i odprężona czyli nie miała wyrzutów sumienia, że coś zaniedbałam:)

A Wy jakie macie sposoby na zachowanie równowagi w życiu?
 Pozdrawiam i słońca życzę,
Kasia :) 



środa, 15 czerwca 2016

Kolory lata i letnie inspiracje









Witajcie Kochani. Lato za pasem. W naszym Gnieździe to będzie czas radości i śmiechu bo dzieciaki będą w domu. Odkąd jestem mamą, lato mnie cieszy, chociaż kiedyś wcale nie uważałam tej pory roku za szczególnie przyjemną. Dzisiaj buzia sama się śmieje na myśl o letnich wycieczkach, zabawach z chłopcami, obiadach pod chmurką. Obecność chłopców zawsze stawia mnie do pionu, a po ostatnich miesiącach potrzebuję takiego oddechu. 




Kolory lata to bardzo przyjemna sprawa. U nas będzie to błękit nieba, słonecznikowy żółty, czysta biel. I oczywiście juta, która już na stałe zagościła w gnieździe. Oczywiście to tylko takie szydełkowe zajawki. Natomiast jeśli chodzi o inspiracje to bardzo podobają mi się takie połączenia.

źródło

źródło

źródło

źródło
 Lato na wyciągnięcie ręki. Nawet jeśli spadnie deszcz i będziemy odpoczywać w domu to kolory lata będą nam o nim przypominać :)

Jeśli chcecie zobaczyć więcej z naszej codzienności w Gnieździe to zapraszam na Instagram (klik). Tam jesteśmy codziennie :) 

Pozdrawiam i uściski przesyłam,
Kasia :)
 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...