piątek, 8 kwietnia 2016

Przebudzenie ogrodu i cztery lata z Przylepą




Dzień dobry weekendowo. Czy Wam też mija tak szybko czas? W tym tygodniu nawet problemy komputerowo-internetowe nie zrobiły na nas wrażenia, bo czas mieliśmy zaplanowany co do minuty. Na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem. Mam nadzieję, że nadal tak będzie. Wkroczyliśmy już na dobre do ogrodu.
Obudził się po zimie, pomagamy mu rozkwitnąć na wiosnę. Uwielbiam obserwować to przebudzenie. To daje niesamowitą moc. 


 Nie oglądamy się do tyłu, ale czasami zdarza nam się chwila zastanowienia czy nie lepiej byłoby nam w mieście? Wtedy ten ogród przekonuje nas, że nie. Przynajmniej nie w tej chwili. Teraz doceniamy fakt, że nasze dzieci mają swobodę. Mogą wybiegać nadmiar energii, poleniuchować na kocu wśród kwiatów  i do woli kopać w ziemi :)



W tym tygodniu padło na obserwację życia w trawie. Robaki, ślimaki, dżdżownice to był ostatnio obszar zainteresowań moich dzieci :) Kubuś przygotowuje się również do obsadzania swojego ogródka. Planuje: co zasadzić,w którym miejscu i z jaką rozstawą. To taki mały chodzący Planer :) Gabryś natomiast otworzył sezon na babki z piasku. I pełnowartościowe błoto dookoła. Czyli wszystko w normie, prawda?

  
Babcia uśmiechnięta,bo jej kwiaty kwitną jak szalone. Nam też się to udziela. Teraz tylko czekać na rozkwit pączków na drzewach. Wyciągamy meble, poduchy, hamaki i będziemy szykować się do letniego odpoczynku. Oj, będzie cudownie :) Już jest. Sami zobaczcie :)






Kochani, życzę Wam owocnego przebudzenia. Co prawda,pogoda na weekend nie zapowiada się słonecznie, ale dzięki temu nabierzemy sił na następny pracujący tydzień. My jutro świętujemy. Nasz młodszy synek, małe Gabrysiątko już nie jest takie małe. Jutro miną cztery lata jak pojawił się w naszym życiu i wniósł do niego ogrom emocji, śmiechu, dziecięcej radości. Nasza mała Przylepa rośnie jak na drożdżach, o czym przypomina nam każdego dnia kiedy z satysfakcją pokazuje nowe umiejętności. Cudownie nam się weekend zapowiada. 

I Wam takiego właśnie życzę.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i przesyłam uściski,
Kasia :)

18 komentarzy:

  1. U mnie też wszystko się budzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie nawet listki się nie rozwijają :(
    Drzewa wciąż nagie i brunatne, ja już chcę soczystej zieleni!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wyczekuję tej soczystej zieleni na drzewach. U nas na szczęście krzaki już się obsypały listkami. Dziękuję za pozdrowienia i również Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ja budzę sie razem z wiosną. Wiesz Kasiu, teraz wiosną wszystko wydaje się takie pełne życia, optymistyczne i nawet czarne chmury i problemy rozwiązuje się łatwiej.
    Ślicznie u Was:)
    Wszystkiego co najpiękniejsze dla Gabrysiątka.
    i całuski ślę i cudnego weekendu życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo Natalko za życzenia :-) To prawda,wiosną wszystko wydaje się być łatwiejsze:-) Uściski:-)

      Usuń
  4. O tak. Dziś widziałam kwitnące drzewo id razu do niego pobiegłam powracać białe kwiaty - zapach był oszałamiający. :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że wspaniałości w ogrodzie wyrastają i u Ciebie. :))
    Najlepsze życzenia dla Gabrysiątka, oby spełniły się wszystkie marzenia. :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo i pozdrawiamy cieplutko:-)

      Usuń
  6. Wszystkiego dobrego dla szanownego jubilata:)
    A przebudzenie wiosny jest czymś wyjątkowym, niesamowitym wręcz,. Uwielbiam ten czas i chciałabym aby trwał i trwał...
    Cudowne migawki i piękny rozkwit wiosny u Ciebie widać:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo :-) Też bardzo lubię wiosnę i uwielbiam obserwować to przebudzenie. Uściski przesyłam:-)

      Usuń
  7. Ostatni tydzień przeleciał tak szybko, że jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Dużo się działo, ale udało mi się choć trochę pogrzebać w balkonowym ogródku a to niesamowicie odpręża. Pięknie i kwitnąco u Ciebie :)
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Ty masz teraz tyle na głowie i jeszcze masz czas żeby działać na balkonie. Podziwiam Cię bardzo. Dziękuję również za miłe słowa i też miłej niedzieli życzę:-)

      Usuń
  8. Mieszkam od dwóch lat na wsi. Dodam, że do tej pory zawsze mieszkałam w mieście i choć w mieście też miałam dom i ogródek, to nie zamienię już tej wsi na żadne miasto. Moje córki też się tu dobrze czują wiec chyba wieś okazała się naszym "miejscem na Ziemi". A "pełnowartościowe błoto" bezcenne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dokładnie. Żadna zabawka nie równa się z "pełnowartościowym błotem" :) My całe życie mieszkaliśmy na wsi, później wyprowadziliśmy się do miasta. I wróciliśmy. Czasami tęsknimy za miastem, ale wystarczy, że wyjedziemy na weekend i wystarczy nam na następne tygodnie. Szczególnie po staniu w korkach ;) Cieszę się, że takich wioskolubnych jest nas więcej :) Uściski przesyłam :)

      Usuń
  9. A ja tęsknię za ogrodem, który był w domu rodzinnym. Teraz mieszkam w dużym mieście i szukam zieleni gdzie się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale. Tęsknota za zielenią to był jeden z powodów, dla którego codziennie odwiedzaliśmy Park Południowy kiedy mieszkaliśmy we Wrocławiu. Już niedługo wszystko rozkwitnie i nawet w mieście będzie przyjemnie.Trzymam kciuki za zielone miejsca w Twoim mieście :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...