poniedziałek, 25 stycznia 2016

Odpowiadam na pytania




Totalny zamęt ostatnio panuje w Gnieździe. W sumie to od początku grudnia :) Na blogu same wersje robocze postów, bo ciągle coś przeszkadzało w pisaniu. Przeziębienia, spotkania świąteczne, pozamykanie spraw związanych z pracą, a od początku roku wyjazdy i przemiłe godziny spędzone w naszych licznych urzędach.
A w komputerze wszystko rozgrzebane. I w głowie tysiąc nowych projektów. Na początek muszę zrobić porządek z tym co już mam.
Szczególnie z opowiadaniami. Konspektów, planów, notatek - ogrom. Zapisałam dwa notatniki, trzeci właśnie zaczynam. Tylko nie mam kiedy poskładać w całość tego co w nich nabazgrałam. Wiem, że czekacie na Piotra(klik) i jego historię. W tym przypadku jeszcze poproszę Was o cierpliwość. Postanowienie, że w tym tygodniu już na 100% zabiorę się za te notatki,poszły dzisiaj w niepamięć. Jeszcze wczoraj balowaliśmy na przyjęciu z okazji Dnia Babci i Dziadka. Dziś Kubuś został w domu i śmieje się, że udaje pieska. A faktycznie szczeka, nie udaje. Czyli czosnek, cebula i miód na stół. I zostaje noc na ogarnięcie notatek. Czy zielona herbata odpowiednio mnie pobudzi jeśli wypiję ją o ósmej wieczorem?
No to tyle na początek. Z milszych wiadomości: dostałam nominację w Liebster Blog Award, za którą bardzo dziękuję Marcie z  Moje Sztukowanie.
Bardzo mi miło, że nasze gniazdowanie nadal znajduje takich cudownych obserwatorów :)
Obiecałam, że odpowiem na pytania, co czynię poniżej.

 

1. czym się kierowałaś wybierając nazwę bloga?
  Stanem w naszej rodzinie, który pojawił się wraz z narodzinami dzieci. Nazywaliśmy go Gniazdowaniem i stąd tytuł naszego wirtualnego pamiętnika.


2. książka czy film?
Książka. Zawsze, wszędzie, w każdej pozycji. Film oczywiście też, ale z polecenia Męża, któremu ufam w tym temacie najbardziej :)



3. czy jest coś czego chciałabyś się nauczyć?
Mój Boże. To jest cała lista  i nie wiem czy starczy mi na to życia. Chciałabym nauczyć się rozumienia emocji i motywów postępowania bliskich mi ludzi. I całego mnóstwa rzeczy, z którymi już się zetknęłam, ale brakło mi czasu na ich głębsze poznanie. Począwszy od języka hiszpańskiego, francuskiego, czeskiego, przez chiński, po szwedzki. Jazdy konnej, gry na fortepianie i skrzypcach. Fotografii. Tańca towarzyskiego. Nowych technik na szydełku i drutach. Haftowania,bo umiem tylko krzyżykami i czasami to za mało. Renowacji mebli i... jeszcze wielu innych cudownych rzeczy :)

4. Gdybyś mogła dać jedną radę młodszej wersji siebie, jak ona by brzmiała?
"Więcej uśmiechu Kochana"


5. Wakacje w górach czy nad morzem?
W górach.


6. Twoja ulubiona pora roku?
Jesień, ale ta słoneczna. Zima, mroźna, śnieżna, ale słoneczna:) Wiosna, ale ta bardziej letnia czyli słoneczna. Lato, ale to zbliżone do wiosny czyli słoneczne,a nie upalne. 

7. Mam słabość do... 
 Synów i Męża.


8. Sposób na udany poranek...
 Przytulasy.

9. Miejsce, które chciałabyś odwiedzić?
Polskę wzdłuż i wszerz. Barcelona, Australia, Wyspy Brytyjskie, Bali, Skandynawia, Bawaria, Toskania, Kanada, Stany. To tak na dobry początek.

10. Jakie trzy cechy wymieniliby Twoi przyjaciele, aby Cię opisać?
Pojęcia nie mam :) Może ktoś podpowie w komentarzach ;)


11. Trampki czy szpilki?
Szpilki,chociaż coraz przychylniej patrzę na trampki. To już taki wiek chyba :)

W tej chwili to by było na tyle. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to zapraszam :)
 
Cały czas cykam fotki, więc zdjęcia z Gniazda też się pojawią. Tylko ogarnę całe to moje towarzystwo, wydam jeszcze jedno przyjęcie urodzinowe i już do Was wracam :)

Buziaki i uściski,
Kasia :) 

6 komentarzy:

  1. Oj skąd ja to znam, pomysłów na posty nie brakuje, tylko czasu i chęci brak.. Czekam na razie na dłuższe dni, więcej słońca może i weny wtedy przybędzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie,chyba ten brak słońca tak działa :) Jeszcze trochę musimy na nie poczekać. No, ale w temacie haftu jesteś niezrównana. Kartka walentynkowa jest śliczna. Pozdrowienia :)

      Usuń
  2. Też to znam :-) kiedy już uda sie odrobić ze wszystkim i mam czas dla siebie, zawsze któreś dziecię coś chce :-)
    I chciałam Ci podziękować, bo po tym jak zajrzałam do Ciebie pierwszy raz, długo w głowie siedziały mi Twoje opowiadania. Tym bardziej że kiedyś dużo pisałam i nagle zapragnęłam znowu wziąć do ręki zeszyt i długopis (na komputerze piszę już gdy mam napisane na gotowo). I coś tam się udało, "nie wyszłam jeszcze z obiegu". I dalej chcę pisać :-)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty :-)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nawet nie wyobrażasz sobie jaką przyjemność zrobiłaś mi tym komentarzem. Bardzo Ci dziękuję i cieszę się ogromnie, że znów piszesz. To chyba pasja, która nigdy nie mija. Pisz jak najwięcej. Tego Ci dzisiaj życzę :) Przesyłam serdeczności :)

      Usuń
  3. Gratuluję nominacji:) Bardzo miło było mi poczytać o Tobie, ciekawie odpowiedziałaś na wszystkie pytania:) Co do zamieszania i braku czasu, to nie martw się nie jesteś osamotniona, wszyscy mamy z tym problem..., ale damy radę:) Głowa do góry:)
    Pozdrawiam Cie ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że damy radę. Jeśli Ty Agatko, przy całym ogromie zajęć, dajesz radę wszystko ogarnąć, to znak, że się da. I to z uśmiechem na twarzy :) Dziękuję za gratulacje i miłe słowa. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...