poniedziałek, 16 listopada 2015

Jak nauczyć się szydełkowania?



Podobają Ci się gwiazdki szydełkowe na choince? A może girlandy szydełkowe powieszone nad łóżkami dziecięcymi? Ty też możesz je zrobić samodzielnie. A przynajmniej możesz spróbować. Nie będę tutaj tworzyć tutorialu, bo jest ich mnóstwo na necie.
Dziewczyny bardzo się postarały. A moje zdjęcia byłyby powtórzeniem ich pracy. Pokażę Wam jak się zabrać do zrobienia, np. gwiazdek. Tak zaczynałam w tamtym roku kiedy szydełkiem umiałam zrobić jedynie łańcuszek.

1. Motywacja.
Bez tego ani rusz.   
Bardzo często podziwiamy pracę innych i stwierdzamy, że do tego trzeba mieć talent. Wiecie jakie jest moje zdanie na temat talentu :) Pisałam o tym już w poście o odkrywaniu pasji(klik). Przecież nie od razu Rzym zbudowano! Mama często mi powtarzała takie zdania. To jest mój prywatny coach :)
Dwa lata temu zobaczyłam gwiazdki szydełkowe na choince u Asi z Green Canoe (klik). I bardzo mi się spodobały. Cały czas o nich pamiętałam. Pożyczyłam od mamy szydełka. I tak sobie leżały. Jednak te szydełkowe śnieżynki mnie nie opuszczały. Chciałam mieć takie na choince. W końcu postanowiłam. Zrobię je sama. Najpierw jednak czekało mnie przypomnienie podstaw. Do tego celu wzięłam grubą włóczkę. I to był dobry pomysł.


2. Sposób nauki
Mamie głowy nie chciałam zawracać i plułam sobie w brodę,że wcześniej tego nie zrobiłam. W końcu robi przepiękne serwety. Wzięłam od niej książkę o splotach szydełkowych i padłam. Nie za bardzo rozumiałam o co chodzi w schematach. Odpaliłam więc filmik na youtubie. Z szydełkiem w ręku przypominałam sobie półsłupki i słupki. Dwadzieścia lata wcześniej musiałam się ich nauczyć na tzw.lekcje techniki. Musieć a chcieć to dwa różne zjawiska. Teraz chciałam i szybko poszukałam następnego filmiku. Tym razem na płatek śniegu. 


Włączyłam i po każdej sekwencji stopowałam. Trzeba zrobić sześć oczek łańcuszka i zamknąć oczkiem ścisłym. Ok. Patrzyłam o co chodzi. I stopowałam film po oczku ścisłym. Próbowałam sama. Zrobione? To następna sekwencja splotów włączona. I znów stopowanie,zrobienie na własnej robótce. I tak do końca. Pierwszy płatek wyszedł krzywy jak jasny gwint, ale byłam dumna jak paw. Sprułam ten płatek i powtórzyłam wszystko od nowa. I było lepiej. Później metodą stopowania spisywałam wszystko na kartce. Punkt po punkcie. 



Nie potrafię znaleźć tego filmiku, ale mogę  polecić poniższy filmik Ani z Crochet.pl (klik). Polecam Wam wszystkie jej filmiki i stronę. Pod powyższym linkiem znajdziecie filmiki innych ozdób świątecznych. Dla początkujących to świetna nauka. Wszystko podane rewelacyjnie i bardzo dokładnie. Naprawdę szacunek.



3. Ćwiczenia
Pierwsze płatki były krzywe, ale nabrałam przy nich pewności siebie. Chciałam jeszcze nauczyć się innych gwiazdek. A przy okazji także czytania schematów, bo to była wtedy czarna magia. I tak trafiłam do Szkoły Szydełkowania (klik). A tam kurs robienia pięciu gwiazdek. Genialny. Krok po kroku. Za każdym razem prosto opisany każdy splot. Do tego kolorowy, czytelny schemat. Byłam zachwycona. I tak powoli robiłam te gwiazdki. Jak to wyglądało możecie zobaczyć TUTAJ i TUTAJ :) Polecam Szkołę Szydełkowania bo znajdziecie tam odpowiedzi na każde pytanie. Także na to jak usztywnić takie gwiazdki. Ja zawsze kombinuje z krochmalem, ale Ania Adamus pokazała na  Wyszydełkowana.pl (klik) , że lakierem do włosów też się da.





Uwaga
Zaczynałam grubą włóczką i to był bardzo dobry pomysł. Gdybym zaczęła od kordonka to...nie zrobiłabym nic. Kordonek jest cieniutki, szydełko cieniutkie,moje palce do najmniejszych nie należą. Teraz co prawda już się do kordonka przyzwyczaiłam, ale wzięty na początek, byłby katastrofą. Trzeba jeszcze dobrać szydełko. Jeśli macie jedno to poproście w pasmanterii o dobranie do niego włóczki.




Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam. Nie chciałam robić tutoriali na gwiazdki bo korzystam ze schematów, które znajduję u dziewczyn. Powyższe gwiazdki to wzory ze Szkoły Szydełkowania. Naprawdę jeśli czegoś chcesz się nauczyć to nic nie stoi na przeszkodzie. Trzeba oczywiście poświęcić temu czas i wysiłek, ale to procentuje w przyszłości. Gwiazdki mogą być motywacją, a później zobaczysz. U mnie szydełko zostało. Od tego czasu ciągle jakieś dokupuje, próbuję nowych włóczek, dosłownie uwielbiam sznurek bawełniany. Przy nim zaczęłam kombinować, tworzyć własne wzory. To bardzo kreatywne zajęcie. Polecam gwiazdki na początek nauki. Motywacja jest duża, a satysfakcja jeszcze większa :)


Pozdrawiam i ściskam, Kasia :)

4 komentarze:

  1. Pamiętam kiedy będąc małą dziewczynką mama próbowała mnie nauczyć, ale najlepiej szło mi budowanie na długość i tworzyłam kolosalnej długości sznureczki. Widząc takie piękne propozycje w wydaniu bożonarodzeniowym chyba skłonna jestem wrócić do szydełka.
    Pomponowo pozdrawiam z www.mysweetdreaminghome.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też robiłam sznureczki. Na wyścigi z siostrą. Rywalizacja zawsze była zacięta, a babcia załamywała ręce, bo zamiast zrobić sobie szaliki to szłyśmy na długość :) Po tylu latach fajnie jest wrócić do szydełka. Przyjemnie się patrzy na gwiazdkę czy nawet dywan, który nabiera kształtów. Jeśli tylko masz ochotę to spróbuj teraz jest najlepszy czas. Pozdrowienia :)

      Usuń
  2. Choć uwielbiam prace szydełkowe to cierpliwości do nich nie mam ani trochę...przynajmniej na razie ale nigdy nic nie wiadomo:) Twoje gwiazdki urocze:)
    Ściskam i pozdrawiam Cie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Do takich delikatnych nici faktycznie trzeba mieć cierpliwość. Poza tym, czasami nadgarstek wysiada. Sznurek bawełniany jest fajny, bo jest gruby i efekty widać już po kilku splotach. Cierpliwość tak nie cierpi ;) Uściski :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...