wtorek, 5 maja 2015

Jak nauczyć przedszkolaka dodawania?


Najlepiej nie uczyć

Ogólnie nie jestem zwolenniczką uczenia dziecka na wyrost.
Na studiach wbiłam sobie do głowy, że dziecko rozwija się w swoim tempie, a rolą rodziców i nauczycieli jest wspomaganie tego rozwoju. Nie przyspieszanie, a jedynie pomaganie. Jako rodzice mamy dziecku towarzyszyć. Nasi chłopcy uczą się głównie przez zabawę. W ten sposób nauczyli się liczyć, poznali literki, podstawy angielskiego.



Jak już wspominałam, Kuba to zadaniowiec. Odpowiednio skonstruowana prośba o pozbieranie zabawek była traktowana jako cel/zadanie i Kuba wykonywał ją w określonym czasie. Traktował to jako zabawę. Dzisiaj to już jest nawyk.  Mało tego, on sam sobie stawia wyzwania. Ostatnio zauważyłam, że zaczyna się bawić w układanie słów. Składa litery i prosi, żeby przeczytać mu co napisał. Umie się podpisać na swoim obrazku, ale to było za mało. Rozpoczął więc pospisywanie tychże obrazków. I tak powstał:ABRT, potem APRT aby w końcu kilka liter przekształciło się w APARAT. W ten sposób, metodą prób i błędów tworzy nowe słowa. Bawi się przy tym niesamowicie, wystarczy przeczytać mu co napisał :)

Przyjemnie jest go obserwować kiedy kombinuje

Cała nasza czwórka lubi oglądać snookera (bilard). Jeszcze podczas Gdynia Open na przełomie lutego i marca Kuba spokojnie oglądał każdy mecz, komentując nieudane wbicia. Podczas World Grand Prix (koniec marca) każdy mecz oglądaliśmy już z jego komentarzem dotyczącym dodawania punktów. Patrzyliśmy na niego z rozbawieniem kiedy pytał: Było 71, a teraz jest 77 to znaczy, że dodali mu 6 punktów? Ostatnie dwa tygodnie, podczas Mistrzostw Świata, wyprzedzał sędziego w podawaniu wyniku :) Aż w końcu mu się znudziło. Ciekawa jestem co teraz wykombinuje, bo wczoraj naszykował już stos książek na dobranoc :)

To tylko dwa przykłady, ale naprawdę polecam dać przedszkolakowi swobodę. Lepiej stworzyć warunki i cierpliwie odpowiadać. Dziecko z natury jest ciekawe i uwielbia się uczyć. Teraz nasza w tym głowa, żeby nic nie zahamowało tej ciekawości i pędu do nauki. I żeby nauka kojarzyła mu się z przyjemnością i satysfakcją, a nie z przykrą koniecznością.



Pozdrawiam i życzę udanej zabawy podczas nauki,
Kasia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...