środa, 25 marca 2015

Prontowanie i zapowiedź niespodzianki

Troszkę mniej mnie na blogu, ale to wina pogody. Słońce grzeje jak w maju. Cieszymy się nim i przesiadujemy cały wolny czas w ogrodzie. Pączki na drzewach tylko czekają na kilka kropel deszczu, żeby pokazać się w całej okazałości. Myślę, że jeszcze w marcu doczekamy się deszczu, bo przecież...


Skoro już pochwaliłam się talentem malarskim mojego pierworodnego to nie omieszkam wspomnieć o językowych potyczkach młodszej pociechy. Powyższy obraz tak Gabrysia urzekł, że natychmiast chciał go powiesić na ścianie. A właściwie zlecił to tacie. Zapytałam jak tata ma to powiesić, na co Gabriel wskazując na ścianę poważnie mnie poinformował:
"Tata tu wprontuje haczyk i obrazek będzie wichał"
I tyle w temacie.

Już niedługo będzie mnie więcej na blogu bo szykuję dla Was niespodziankę. Obiecałam, że cukierasy pojawią się wcześniej niż za rok? ;) Otóż, ja zawsze dotrzymuję obietnic :)



Pozdrawiam serdecznie i baaaaaaaardzo wiosennie :)

4 komentarze:

  1. Potyczki językowe cudownie dziecinne, prawdziwe.
    Obraz, jak nic zasłużył na takie wyróżnienie.

    Pięknie
    Martita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowotwórstwo dzieci jest urocze. Szkoda, że u nas powoli się kończy. Dzieci za szybko rosną ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Dzieciaki, zawsze słodycz pierwszych słów:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A logika takich pierwszych słów jest besprzeczna. Mało tego, taka dziecięca logika pokazuje jak bardzo nasz piękny język jest trudny, chociaż czasami zupełnie nielogiczny :) Uściski :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...