piątek, 7 listopada 2014

Ocieplacz i problem z wieczorynką

Cześć...

  
Taka sytuacja.

- Chłopaki, nie chce Wam się spać? My po "wieczorynce" szliśmy grzecznie spać.
- Yyy, a co to ta "wieczorynka" ?



Pytanie, które usłyszałam od mojego czterolatka było zaskoczeniem. Spojrzeliśmy na siebie i stwierdziliśmy, że dopadł nas duch czasu. No bo faktycznie, skąd to biedne dziecię ma wiedzieć co to "wieczorynka". Próba wytłumaczenia, że to taka bajka na dobranoc spotkała się z pewnym zaciekawieniem. Dalsze tłumaczenia, że ta wieczorynka to była w sumie jedyna bajka w ciągu dnia - to już był strach w oczach.
No bo jak to? Jedna bajka w ciągu dnia? Dwa kanały w tv? No nie do pomyślenia :)

A mama wpadła w szał tworzenia. Na zdjęciach powyżej możecie zauważyć ocieplacz, który uszyłam z myślą o oknach, które pamiętają PRL. Jeszcze nam takie zostały, a zimą niestety pokazują jak wygląda odpowiednia cyrkulacja powietrza :) W każdym razie okna mają trzy skrzydła, więc ocieplacz też musi być długi. 

Na razie ocieplacz zadomowił się u chłopaków w pokoju, ale już niedługo przeniosę go na miejsce docelowe. Prognozy pogody są raczej jesienne, więc się przyda.
Chłopcy zamówili podobne ocieplacze do zabawy, więc w najbliższym czasie pokażę następne...
O ile starczy mi czasu, bo święta tuż, tuż, więc zajęłam się śnieżynkami...
To początkowe, ale śnieg pada cały czas... 


 Za to dzisiejszy wieczór spędzę przy


KLIK
Polecam...


Pozdrawiam ciepło,
Kasia :)


2 komentarze:

  1. Hi hi wieczorynka mnie rozbawiła!! Cóż robić, czas pędzi nieubłaganie.
    Fajny ten ocieplacz:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak, "czas nie będzie na nas czekał" i wszystko się zmienia. Trzeba tylko się z tym pogodzić :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...