niedziela, 13 lipca 2014

Cztery lata największego szczęścia...

Tak, tak. Już cztery lata. Dokładnie cztery lata temu zobaczyliśmy kogoś, na kogo długo czekaliśmy. I kochaliśmy. Zanim pojawił się na świecie :)



Cztery lata temu o 18.20 nasz synek złapał pierwszy oddech. A potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Pamiętam pierwsze chwile, spacery, gaworzenie. Bałam się o niego cały czas, a poczucie odpowiedzialności za tę małą istotkę było (i tak już zostanie) ogromne. Podczas jednego ze spacerów przechodziliśmy obok przedszkola. Zupełnie dla mnie nieznanego. I wtedy pomyślałam, że za trzy lata będę musiała oddać mój Skarb zupełnie obcym kobietom. Różne myśli chodziły mi po głowie, łącznie z pomysłem nauki w domu. Zwyciężył Kubuś i jego chęć przebywania w grupie dzieci. Dzisiaj jest już przedszkolakiem. Od roku. Przedszkole uwielbia, a ja jestem z niego bardzo dumna. Oboje jesteśmy. Dziś nasz Kubuś skończył cztery lata. Wszystkiego najlepszego Skarbie :)



Ta miłość, która nas dopadła była czymś niewyobrażalnym. Marzyliśmy o dzieciach, ale nie mieliśmy pojęcia jak wielka jest miłość rodzicielska. A przecież oboje mieliśmy jej pod dostatkiem w domach rodzinnych. Okazało się, że ta fala miłości i czułości, która dopadła nas cztery lata temu nadała naszemu życiu sens. Zapragnęliśmy więcej. I dwa i pół roku temu znów poczuliśmy jak to jest kochać kogoś od jego pierwszych chwil. Dwa i pół roku temu urodził się Gabriel. I znów to wszechogarniające szczęście. A my znów marzymy... Może by tak znowu...;)
A wszystko zaczęło się 4 lata temu :)
Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. Wszystkiego Dobrego dla Synka:-) Jak to fajnie jest być Mamą!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...