sobota, 15 lutego 2014

Do zapamiętania...

Taki dialog:

Ja: Chłopcy już wystarczy, pobawcie się teraz sami, a ja idę robić obiad.
Kuba: Sami? Ale ja nie chce. Ja chcę z Tobą.
Gabryś: Nie cem. Cem z Tobom.
Ja: Chłopcy proszę, możecie się pobawić razem.
G: Dlacegoooo?
K: Ale w co?
G: Ale ścio?
J: No,np. w piłkę. Ty świetnie bronisz, Gabryś super rzuca....
K: Ale, że co?! Że ja nie umiem rzucać, tak?..

Wymiękłam. Naprawdę.



5 komentarzy:

  1. Ja też czasem wymiękam, jak mój dwulatek coś powie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Język dwulatków jest fantastyczny, bo słucha się go jak języka obcego. Za to trzylatek, to już dziecko, które wyciąga niesamowite wnioski z każdej wypowiedzi. I żąda wyjaśnień! :)

      Usuń
  2. Hahahahaha! Genialni są! :)))))
    Jesteś mamusią niezbędną. ((:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno rozpieszczam ich swoją obecnością (cokolwiek to znaczy) ;) Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...