niedziela, 2 lutego 2014

Cynamonowa wpadka

Witajcie :)
Słodyczom powiedzieliśmy bye, bye. Została czekolada. Do kawy jemy owoce. To tak przy okazji, bo chłopcy do południa zawsze pochłaniali jabłka, banany, truskawki itp. Zajadamy się głównie jabłkami. Wymyśliliśmy obie ze Starszakiem jabłka pieczone. Nudne? Niekoniecznie. Postanowiliśmy je troszkę podrasować. Miód, cynamon i orzechy włoskie. I...hmm...nigdy więcej. Cynamonu wsypaliśmy tyle, że zapach mikstury mój M. poczuł już na klatce schodowej. A on nie lubi cynamonu?! :/ Myśleliśmy, że go tymi pysznościami przekonamy, ale jabłka były tak słodkie i cynamonowe, że miałam dość po jednym. Starszak powąchał i kategorycznie odmówił zjedzenia tych  jabłek. Powód: za słodkie (nie spodziewałam się, że dla niego może być coś "za słodkie"!). Cały Tatuś. A Młody? Jemu nic nie przeszkadza. Pałaszował aż miło :) Aż żal było mu odmawiać następnego, ale faktycznie mogło się to skończyć rewolucją małego brzuszka.

Decyzja? Pozostajemy przy zwykłych jabłkach. Cynamonu używamy jedynie do szarlotki. Amen :)
Zapraszam na moje pierwsze Candy.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

2 komentarze:

  1. Ja uwielbiam jabłka pieczone :) A dzieci przekonuję dodając na talerzyk gałkę lodów :):):)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie pomyślałam. Wypróbuję opcję z lodami. Same jabłka pieczone lubią. Tylko ten dodatek z miodem, cynamonem i orzechami im nie zasmakował. Lody uwielbiają, więc myślę że się uda:) Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...