poniedziałek, 23 września 2013

Śliwkowy zawrót głowy...

Hej.
Weekend minął jak z bicza trzasnął. 
Siedziałam głównie w kuchni.
Jesień przyniosła mi śliwki.
No to dżem. Taki był plan.
Oczywiście u nas planowanie nie ma racji bytu. 
Śliweczki wyglądały tak kusząco, że nie mogłam się oprzeć i wróciłam do wypieków.




Tak zaczęliśmy miniony weekend. A później się rozkręciłam...:)
Jesień to dla mnie rozpoczęcie nowego sezonu z piekarnikiem w tle. 
Uwielbiam to.
Niedługo pochwalę się jakie wypieki królują u nas jesienną i zimową porą.
Pozdrawiam serdecznie,

1 komentarz:

  1. Pyszności, mniam, ja też ostatnio strasznie się ciastami objadam:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...