sobota, 28 września 2013

Zapytajka...

Moje Kochane.
Od dwóch tygodni walczymy z katarem, gorączką, teraz z kaszlem.
Pani doktor stwierdziła, że osłuchowo chłopcy są czyści jak łza.Czwartek wydawał się już końcem kataru i gorączkowania. Tymczasem dzisiaj w nocy kaszel i katar zaatakowały ponownie. Walka trwa nadal.
W związku z tym mam do Was pytanie:
 czy korzystacie z nawilżaczy powietrza?
Jakich używacie? Na co zwracać uwagę przy ich zakupie?

 Nie mam o tym pojęcia, a dostaliśmy zalecenie zakupu takiego nawilżacza. 
Z góry dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam,
Kasia



czwartek, 26 września 2013

Dom, w którym pachnie chlebem...

To było moje marzenie.
Przytulny dom pachnący chlebem.
I udało się.
Od czasu do czasu, a szczególnie jesienią i zimą piekę chleb. 
To doskonały sposób na cudowny poranek. Szczególnie ten wolny od pracy, przedszkola, prania, prasowania itd.

Do tego chlebka idealnie pasuje koktajl z malin. 
Mhmm. Już nie mogę się doczekać niedzieli. 




A tymczasem życzę Wam owocnego dnia obfitującego w spełnione marzenia :)
Pozdrawiam,
Kasia

poniedziałek, 23 września 2013

Śliwkowy zawrót głowy...

Hej.
Weekend minął jak z bicza trzasnął. 
Siedziałam głównie w kuchni.
Jesień przyniosła mi śliwki.
No to dżem. Taki był plan.
Oczywiście u nas planowanie nie ma racji bytu. 
Śliweczki wyglądały tak kusząco, że nie mogłam się oprzeć i wróciłam do wypieków.




Tak zaczęliśmy miniony weekend. A później się rozkręciłam...:)
Jesień to dla mnie rozpoczęcie nowego sezonu z piekarnikiem w tle. 
Uwielbiam to.
Niedługo pochwalę się jakie wypieki królują u nas jesienną i zimową porą.
Pozdrawiam serdecznie,

wtorek, 17 września 2013

Strychomaniaczka myszkuje...

Strychomaniaczka odwiedziła sklepik stworzony dla chomikujących zbieraczy.
Takich jak ja :)
I przepadłam.
Czas otworzyć słoiczek z oszczędnościami.
Tylko gdzie ja te cudne skarby pomieszczę? :)
Zapraszam do myszkowania po szufladach przydasiowo.pl.
Z okazji otwarcia sklepiku jest też candy z super cukierasami.






Pozdrawiam,
 

poniedziałek, 16 września 2013

Jesienne zakupy...

 To moja jesienna inspiracja z salonu Eurofiran na wrocławskich Bielanach.
 Lubię fiolet (wrzos?). 
Jesienna pora kojarzy mi się właśnie z tym kolorem.
W salonie upatrzyłam kwiaty i poduszki.





Powoli kończę porządki.
Dekoracje letnie zastępuję jesiennymi.
Lubię jesień.
Napędza mnie do działania.
Może to konsekwencja tego, że urodziłam się pewnego listopadowego ranka?
W głowie mam już pełno pomysłów na zimowe dekoracje.
Powoli zaczynam zakochiwać się w naszym domu.
Do tej pory z moją miłością do niego było różnie.
Typowa ze mnie skorpionica :) (ale o tym później)

Uściski w ten deszczowy dzień śle Kasia :)


 

niedziela, 15 września 2013

Zachwycona...

Czy ktoś zna sposoby na podniesienie poziomu energii?
Bo moja jest na wyczerpaniu.
Dlatego dzisiaj tylko kilka fotek z salonu "Eurofiran" na wrocławskich Bielanach. Te kilka dekoracji wpadło mi w oko i cały czas o nich myślę.




Cudne, prawda. A weszłam z zamiarem zakupu narzuty :)
I jak zwykle nie mogłam się zdecydować.
Inspiracji jest całe mnóstwo. Dama z pierwszego zdjęcia i Aniołki to mój typ.
Chłopcy zachwycili się zebrami.
A dekoracje okienne - bajka :)
Zachwyciłam się.
Kupiłam poduszki i kwiaty.
Pokażę je niedługo jak już przestawię się na dekoracje jesienne.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli
Kasia :)

czwartek, 12 września 2013

Jestem...wracam...

Jestem....
Ostatnie tygodnie były szybkie. Za szybkie.
Jak każda mama przeżyłam początek roku.
Starszak poszedł do przedszkola.
Nie wiem kto bardziej przeżywał, my czy On? :)
Na szczęście wszystko poszło gładko.
Mały zachwycił się przedszkolem.
Mój Szkrab rośnie. A tak niedawno był Kruszynką, której nie chciałam nikomu oddać.
O przedszkolu myślałam w perspektywie dużo dłuższej. Nie wzięłam pod uwagę, że on sam zażyczy sobie kontaktu z innymi dziećmi :)
W domu został Maluch - Urwis.

Cała logistyka przedszkolnego przedsięwzięcia zajęła mi resztę czasu, którą jeszcze dysponowałam. Teraz będę nadrabiać. Blogowe zaległości również.


Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda to bardzo się cieszę.
Pochwalę się wyprawą do mojego kochanego Wrocławia.
Wypad był jednodniowy. Oczywiście - spontaniczny. 
I w sumie wpadliśmy jedynie na Bielany.
Oczywiście do Ikei, ale nie tylko.
Na Bielanach jest też "najpiękniejszy salon we Wrocławiu" :)
Wiecie o jakim salonie mówię?
Ja tam  upatrzyłam kilka rzeczy i znów przytachałam do domu :)



Zachwyciłam się tymi dekoracjami.
Pozdrawiam serdecznie,
 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...