niedziela, 21 lipca 2013

Przetworowo...urodzinowo...

Cześć!
Sobota już prawie za nami. Ja już żyję powoli niedzielnym rosołkiem. Sobota to taki dzień, kiedy mam dużo zaplanowane, ale na ogół połowę muszę przełożyć na później. Obowiązkowo sprzątamy. Tu nie ma zmiłuj. Na szczęście moi chłopcy wyrywają się do odkurzacza (na razie), więc jest sprzątanie, jest impreza :) Zastanawialiśmy się dzisiaj, czy ściągnąć dekoracje z imprezy urodzinowej Kubusia. Stanęło na pozostawieniu balonów jeszcze przez kilka dni :)

Czasami patrzę na moje dzieci i nie mogę nadziwić jak ten czas szybko leci. Mój mały Synek skończył trzy lata. Hmm, a ja wciąż mam przed oczami tę maleńką Kruszynkę, którą przyniosła mi położna :)


Dziś już tydzień po urodzinach, a ja znów powspominałam. No cóż, przy drylowaniu wiśni miałam  czas na rozmyślanie.
No właśnie. Ten tydzień minął mi pod znakiem zrywania, mrożenia, gotowania i wekowania. Tym razem na tapecie były wiśnie. To kolejne zapasy po truskawkach :)
Część zamroziłam - ciasta i desery z mrożonymi owocami to zimowe bomby witaminowe :)
Resztę przerobiłam na dżemy. Wyszło 10 słoików. Na razie :)








 A teraz zmykam spać....
Miłych snów

2 komentarze:

  1. Wszystkiego Najlepszego dla Synka! Nasz niedługo skończy dwa lata i też nie mogę uwierzyć, jak to szybko przeleciało:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo w imieniu Kubusia :) No właśnie, jak tylko pojawią się dzieci to czas ucieka w mgnieniu oka. My mamy jeszcze Malucha, który w kwietniu skończył rok i stwierdzam, że przy drugim dziecku czas biegnie jeszcze szybciej. Nie sposób go zatrzymać. Trzeba cieszyć się chwilą.

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...