niedziela, 28 lipca 2013

Miętowo - cytrynowo czyli upalnie...

Cześć.
Upał daje nam się we znaki.
Wszystkim.
Połowa dnia, a chłopcy są już zmęczeni.
Ratujemy się jak możemy.
Na upał najlepsza jest woda.
Cytrynowo - miętowa.
Własnej roboty :)


Mhmmmm...pycha...:)
Trzymajcie się chłodno ;)
 Pa

4 komentarze:

  1. Uwielbiam połączenie mięty z cytryną na upalne dni. My mieliśmy wczoraj rodzinnego grilla na którym królował ten napój:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest super, prawda? A jak się udał grill? My też mieliśmy ochotę, ale temperatura nas skutecznie zniechęciła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grill był super, po południu nawet nie było tak upalnie i-o dziwo!-komary sobie chyba wolne zrobiły! Pozdrawiam

      Usuń
    2. Hehe:) Faktycznie przez ostatnie dwa dni komarów jakby mniej było. Chyba im się skrzydełka skleiły. Za to wczoraj wieczorem w piaskownicy myślałam, że padnę od odganiania ogromnych pawentów. Mutanty po prostu. Grill to super sprawa i takiego mi smaka narobiłaś, że weekendu się doczekać nie mogę :) Buziaki :)

      Usuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...