wtorek, 4 czerwca 2013

Na pamiątkę...z masy solnej...

 Cały czas pada. To mnie już nawet nie dołuje. Skupiam się na zagospodarowaniu czasu dzieciakom, chociaż z upływem dnia, i sił, i weny mi brakuje. Dzisiaj poszaleliśmy z masą solną. Dawno temu, kiedy jeszcze warkocze mi mama robiła, próbowałam tworzyć z masy solnej. Jednak coś mi ta masa nie wyszła, a może sposób suszenia na parapecie nie był odpowiedni - wszystko popękało. Wówczas uwierzyłam, że do prac z masą solną (plasteliną, modeliną itp.) to ja się raczej nie nadaję. Zrezygnowałam z may solnej aż do dnia dzisiejszego. 
Dzisiejsza deszczowa pogoda skłoniła mnie do rzucenia hasła: robimy Anioły. To, że mam fioła na ich punkcie to mój M. wiedział. Jednak na słowo "zrobimy" zareagował zdziwieniem. Przygarnął Malucha i dał nam wolną rękę. A my ze Starszakiem wzięliśmy się do pracy. 

W tym momencie dziękuję witchqueen z http://www.rekodzielo-art.pl/p/video-tutorial-masa-solna.html, która przeprowadziła nas przez początek. Później wkroczyła inwencja twórcza mojego małego Artysty i z Anioła zrobił się....Kucharz. Tak to jest obecnie marzenie zawodowe mojego pierworodnego. Nie strażak, nie policjant, ale właśnie kucharz :)

Przy okazji  chłopcy odbili swoje łapki. Starszak oczywiście na Kucharzu. Będzie miał fajną pamiątkę:)


Teraz czeka nas malowanie, chociaż nie mam pomysłu na dobór kolorów. Pomyślę o tym jutro, bo teraz Maluchy już śpią, a bez nich absolutnie nie mogę dokończyć :)

  A poniżej irysy z naszego ogrodu, które nie wytrzymały naporu wody. Czekałam aż zakwitną, a teraz je ścinam, bo leżą na trawniku. Szkoda...
 

Pozdrawiam Was i życzę miłego wieczorku


1 komentarz:

  1. Witaj. Lepienie z masy solnej to świetna zabawa. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za komentarz i zapraszam ponownie :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...